Wysłany: Sob Lut 13, 2010 1:38 pm Dostałam mandat, a mój brat zawiasy za jazdę pod wpływem...
Witam,
Chce złożyć papiery na policję, ale mam pewien problem. Otóż miesiąc temu spowodowałam mały wypadek. Uderzyłam z mojej winy w samochód jadący przede mną i obtarłam delikatnie zderzak. Dostałam mandat i pkt. To jedna sprawa.
Druga to taka, że mój 20 letni brat 2 tyg temu prowadził auto pod wpływem alkoholu.Miał 0,37 promila. Odebrano mu prawo jazdy i dostał pół roku w zawieszeniu na 3 lata.
Pytanie czy te dwa fakty mogą spowodować, iz nie dostanę sie di policji?
Bardzo prosze o pomoc i udzielenie mi porad.
Pół roku w zawieszeniu na 3 za 0,37 promila? chyba nie powiedział Ci całej prawdy
Różnie może być... bo to jest umyślne przestępstwo, jak złożysz papiery to się wyjaśni.
To prawda na bank bo byłam przy tym wszystkim gdy to sie działo. W ogóle zastanawiamy się czy ten wyrok nie jest zbyt ostry bo to dużo co dostał. Ale mądry brat strasznie pyskował tym policjantom, ktorzy go zatrzymali. Nawet klnął. Wiadomo, po alkoholu...
Dwa razy sprawdzali promile. Gdy go zatrzymali miał 0,37, a na komendzie podczas drugiego pomiaru 0,4. Dobrze,że dalej nie mierzyli. Choc brat twierdzi, że wypił dwa piwa. Ale prawde zna zna on sam bo boi się przyznać pewnie rodzinie.
zaczęło się od tego, że zatrzymała go policja za jazdę bez pasów. Potem wydech i 0,37 i jeszcze papierów nie miał przy sobie-dowodu rejestr pojazdu. Głupek jeden ku**** i kozaczył zamiast spuścić głowę i się zamknąć bo w końcu jego wina.
A czy wie ktoś może czy można odwołać się od decyzji prokuratora? Chodzi mi o to, że dostał kuratora, który odwiedzi go 75 razy i kasować będzie po 20 zł od 1 wizyty. Co daje w sumie 1500zł. I czy nie można zamiast płacić wykonać prace społeczne, czy juz jest za późno? I gdzie z tym fantem pójść?
Ale najgorsze jest to, że może przez tego debila nie dostane się do policji. Jutro się dowiem. Dzięki za odp.
Ostatnio zmieniony przez sebasw Nie Lut 14, 2010 2:56 pm, w całości zmieniany 1 raz
Sorry jeśli przeklęłam, ale zdenerwowałam się moim bratem
To o co tu chodzi? Czemu dostał taką karę skoro za to nie idzie się do więzienia? Musze się udać na komendę i wyjaśni się wszystko.
Dzięki
Byłam dziś na komendzie i atm mi powiedzieli, że to i tak dobrze że dostał taka małą karę grzywny, tj 500zł bo jazda po alkoholu to jest przestępstwo.
Dzięki za odp sebasw
Dostał tak: 500zł kary grzywny, kuratora 75x20zł oraz pół roku w zawieszeniu na 3 lata.
Może nie napisałam dokładnie wszystkiego ale nie ściemniam Sebasw.
[ Dodano: Pon Lut 15, 2010 8:40 pm ]
aha, a samochód wzięli na lawetę i odebrano prawko. Dokładniej to wszystko.
w środę będę wiedziała dokładnie ile tak na prawde miał promili. Wtedy wszystko będzie jasne. A czy można jakoś załatwić żeby dostał prace społeczne? Gdzie pójść żeby sie dowiedzieć? Myślisz, że przyjma mnie po tym co zrobił mój brat?
sonnchen, dobrze gadasz ja jestem za tym, zeby odbierać prawko niezaleznie od ilosci wydychanego alkoholu we krwi jeśli się pije to trzeba sobie 24 godziny odczekać nie ma lekko. przez to giną ludzie ;]
_________________ Z kobietami jest tak,że słyszysz śpiew syren,
a wyskakuje rekin.
Royal, ale po zjedzeniu kilku jabłek także wydmuchasz na alkomacie wynik, powinien być poniżej 0,2 ale jednak... gdybyś chciał tak zaostrzyć przepisy to kierowcy nie mogliby jeść owoców, czekoladek z likierem itp.
W wielu krajach dopuszczalne normy są znacznie wyższe 0,5, a nawet 0,8 i jest bezpieczniej, więc to nie tu jest problem.
czekoladki z likierem i batoniki jak 'Maciek' i cała reszta z tej serii zawierają alkohol. to czuć już w smaku i myslę, że każdy wie czy spozywał alkohol. a z tymi jabłkami to róznie bywa. sam nie wiem od czego to zalezy. nei jeden kierowca ktory ma 0,3 bo wypil piwo będzie próbował tłumaczyć się tymi jabłkami i uniknąć kary. pozatym od tego mamy badanie krwi. jesli jesteś pewien, ze alkohol w wydychanym powietrzu jest od tego, że jadłeś jabłka to poproś o morfologiczne badanie. z jabłek na pewno alkohol nie pojawi się w Twojej krwi.
aaa i nie sądzę ze kierowca mający 0,8 promila jest bezpieczny dla otoczenia w pędzącym samochodzie.
0.8 to wynik jaki uzyskasz po okolo 3 piwach. osobiscie znam osoby, które po wypiciu 3 piw mają już problem aby wyraźnie mówić. a co dopiero skupić się na drodze i prowadzeniu pojdazu.
tak więc podtrzymuję swoje zdanie w tej kwesti.
po imprezie sie siedzi w domu całą dobę i trzeba się pożądnie wyspac a nie że człowiek sie przespi 4 godziny i wsiada w auto.
_________________ Z kobietami jest tak,że słyszysz śpiew syren,
a wyskakuje rekin.
To ile trzeba wypić, żeby mieć 0,8 to indywidualna sprawa każdej osoby, jednej wystarczą 2 kieliszki wódki, innej nawet parę razy więcej.
Dlaczego nie? owoce fermentują i mamy ten alkohol w krwiobiegu, stąd dopuszczalna granica do 0,199999 promille, ale z doświadczenia wiem, że po większej ilości owoców alkoholu jest więcej.
Z batonikami też tak nie może być, bo producent nie pisze jaki dokładnie alkohol w nich jest, o jakim stężeniu i w jakiej ilości, skąd zatem mamy wiedzieć, czy popełnimy czyn zabroniony?
BTW: interesowaliście się kiedyś jaki procent wypadków jest powodowany przez "pijanych" kierowców i jakie oni mieli stężenia we krwi? można się naprawdę zdziwić jak ten problem jest wyolbrzymiany...
KOBIETKA ^ Forum ****** ^ ... nie rozumiesz? nie czytaj!
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 05 Paź 2006 Posty: 897 Skąd: z kontowni :-)
Poziom: 26
HP: 98/1637
6%
MP: 781/781
100%
EXP: 58/78
74%
Wysłany: Sro Lut 24, 2010 5:54 pm
Niektorzy biedn , czasem nawet nie jada, a maja zawiasy Juz nie bede wspominac kto ma takiego meeega farta, hehe
sebasw, no tu faktycznie masz rację. procent wypadków powodowanych przez pijanych kierowcow jest faktycznie nie wielki ale to za sprawą tego, ze każdy zdaje sobie sprawdę z tego co za to grozi. gdyby bariera zostala podniesiona do 0,8 to automatycznie procent wypadkow powodowanych przez osoby pod wpływem by się zwiększył ze względu na to, ze każdy by jeździł po 3 piwach a z tymi jabłkami to nie wiem jak to jest. zawsze myslałem, że chodzi wyłącznie o wyziew z kwasy jabłkowego, który raczej nie przenika do krwioobiegu. ale nie znam się, więc nie bedę się spierał.
ale jeśli jabłka powodują, że w mojej krwi pojawia sie alkohol to przestaję je jeść w samochodzie i po problemie. nie samymi jabłkami i batonikami człowiek żyje przecież. ja potrafiłbym sobie odpuścić te pokarmy ktore by mi mogły wprowadzić alkohol tylko trzeba jakąś listę zrobić bo chemik ze mnie żaden i nie chciało by mi się równań reakcji chemicznych zachodzących w żolądku z pokarmami ukladać
_________________ Z kobietami jest tak,że słyszysz śpiew syren,
a wyskakuje rekin.
... nie wiem, jakos u mnie nie pojawia sie problem, czy ktos zje n-batonikow, czy n-jablek. Ktos jedzie zbyt szybko, pol go zatrzymuje, bada alkomatem, koles dostaje mandat, prawo zawieszone na rok. Przy czym zatrzymany nie tlumaczy sie glupio, ze przed chwila zjadl kilogram jablek, i dorzucil kilo batonow.
A tu bedzie lgal w zywe oczy, ze droga jest nierowna, ze mercedesem nie da sie wolniej jezdzic, i ze myslal, ze to jeszcze niemiecka autostrada...
Troche pokory.
Pozdrawiam
KOBIETKA ^ Forum ****** ^ ... nie rozumiesz? nie czytaj!
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 05 Paź 2006 Posty: 897 Skąd: z kontowni :-)
Poziom: 26
HP: 98/1637
6%
MP: 781/781
100%
EXP: 58/78
74%
Wysłany: Czw Lut 25, 2010 6:07 pm
ble ble ble, a laska i tak nie dostala odpowiedzi
_________________
Posejdon
Wiek: 23 Dołączył: 08 Mar 2010 Posty: 19 Skąd: z nieeeba
Poziom: 3
HP: 0/44
1%
MP: 21/21
100%
EXP: 1/9
11%
Wysłany: Pon Mar 08, 2010 9:46 am Kilka słów...
Witam Forumowiczów,
Przyjechałem kilka lat temu na urlop z Irlandii do Polski,spotkałem kolegę,było zimno - nie mieliśmy gdzie posiedzieć więc usiedliśmy na kilka godzin w moim aucie na parkingu opijając jego imieniny.Zimno było,czasem włączyłem silnik a gdy podjechali funkcjonariusze na rutynową kontrolę,miałem kluczyk w stacyjce lecz silnik nie pracował.Miałem zabrane prawko na 2 lata,3 miechy do odsiadki w zawieszeniu na 3 , 700 zł grzywny i kurator.Wróciłem do Irlandii,później w Anglii zdałem prawko za 1 razem,byłem kurierem,woziłem paczki itd.Półtora roku temu wróciłem do PL.Miałem unijne prawko-nikt nie wiedział czy mam zdawać skoro już je mam czy nie-połowa policjantów mi mówiła,że tak,druga połowa odwrotnie.W wydziale komunikacji nawet kierownictwo nie wiedziało,machnąłem ręką na ich wszystkich bo to nie było warte egz za 140 zł.W Polsce występuje dowolna interpretacja przepisów,wiem to bardzo dobrze,z zajęć prawa na które uczęszczam na studiach.Poszedłem na egzamin,zdałem za pierwszym razem.Jak ktoś mnie pyta-za którym razem zdałem prawko,to zawsze z pół głupim uśmieszkiem odpowiadam - zdałem trzy razy za pierwszym razem;)Najśmieszniejsze jest to,że nigdy w życiu,nawet jako kurier w żadnym z krajów w którym byłem nie dostałem ani jednego mandatu,czy chociażby pouczenia..Pamiętajcie-róbcie wszystko z głową bo byle picie może nieść za sobą poważne konsekwencje.Obecnie kończę (dziś) uprawnienia na ciężarówkę,mam już na wózki widłowe i paralotnie,chociaż moja praca nie ma z tym nic wspólnego bo pracuję za biurkiem ale w innej branży,po prostu lubię mieć różne plakietki Możesz być złotym człowiekiem,wartościowym,ambitnym itp lecz jeden krok może namazać Ci w papierach,w moim przypadku na szczęście nie ma to znaczenia ale ktoś ubiegający się o pracę np w służbach mundurowych-może się bardzo rozczarować.Lepiej dmuchać na zimne;)
Dygresja- pod koniec ubiegłorocznych wakacji usłyszałem huk przed domem-wybiegłem przed bramę wjazdową - skuter wbił się pod golfa,zapalił się.Nikomu nic poważniejszego się nie stało.Po godzinie przyjechali policjanci Nissanem Navarą.Nie mieli czym zmierzyć odległości-poszedłem do garażu po 30m miarę i ten jeden policjant był zachlany,śmierdzący i nie mógł nawet dobrze zmierzyć tej odległości.To przykre,że sprawiedliwości nie ma.Myślałem,żeby nawet go nagrać telefonem bo nie dość,że był na służbie jako policjant to kierował pojazd w po konkretnym spożyciu.Pomyślałem sobie ,że jeszcze trafi kosa na kamień i to był zbyt piękny słoneczny dzień by się z kimś szarpać,oddał mi metrówkę,przybił piątkę i wróciłem do domu po czym szybko umyłem ręce bo czułem zapach papierosów i kilkudniowego pijackiego potu.Przykre to jest bo za granicą nigdy nie widziałem policjanta w takim stanie i mam ogromne zaufanie do Gardy ( irlandzka policja) oraz do Brytyjskiej,niestety przykro mi to napisać ale o rodakach tego nie napiszę..Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytających.
_________________ nie każdy chłop z widłami to Posejdon.
Przykro czytać o takich "policjantach", szkoda, że nie nagrałeś tego albo nie powiadomiłeś jego przełożonych, byłaby szansa pozbyć się takie zakały.
Posejdon
Wiek: 23 Dołączył: 08 Mar 2010 Posty: 19 Skąd: z nieeeba
Poziom: 3
HP: 0/44
1%
MP: 21/21
100%
EXP: 1/9
11%
Wysłany: Pon Mar 08, 2010 11:56 am
u nas policja jest bardzo skorumpowana i niestety ale nie ma sensu walczyć z wiatrakami,prokuratura jest nie lepsza..w końcu to Płock a tutaj mają miejsce różne dziwne rzeczy...większość ludzi nawet nie zdaje sobie sprawy z większości sytuacji które mają tu miejsce.Przyjdzie czas i na niego.
_________________ nie każdy chłop z widłami to Posejdon.
KOBIETKA ^ Forum ****** ^ ... nie rozumiesz? nie czytaj!
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 05 Paź 2006 Posty: 897 Skąd: z kontowni :-)
Poziom: 26
HP: 98/1637
6%
MP: 781/781
100%
EXP: 58/78
74%
Wysłany: Pon Mar 08, 2010 10:58 pm
Oooo, widze, ze kolega Posejdon mial rownie zajebista przygode jak moja
Alko w aucie, ale bez jazdy, tylko kluczyki - radiowoz i zawiasy piszac w skorcie
Ja opijalam z kumpem rozwod - bo jest to okazja niemala !!!
A, ze policjanci jezdza po u to zadna nowosc...
Kwestia szczescia... Jednemu sie uda, drugiemu - nawet jak nie jedzie - nie ... Zycie...
_________________
Posejdon
Wiek: 23 Dołączył: 08 Mar 2010 Posty: 19 Skąd: z nieeeba
Poziom: 3
HP: 0/44
1%
MP: 21/21
100%
EXP: 1/9
11%
Wysłany: Wto Mar 09, 2010 8:18 am
hehe,życie teraz za stary jestem na takie numery
_________________ nie każdy chłop z widłami to Posejdon.
KOBIETKA ^ Forum ****** ^ ... nie rozumiesz? nie czytaj!
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 05 Paź 2006 Posty: 897 Skąd: z kontowni :-)
Poziom: 26
HP: 98/1637
6%
MP: 781/781
100%
EXP: 58/78
74%
Wysłany: Sro Mar 10, 2010 3:32 pm
Hehe, za stary ? Nie prawda!!! "Za stary" moze byc nudny 20 latek, zalezy co masz we lbie
Ja nigdy nie bede ZA STARA !!!
A co do tamtej jazdy - rozwodzilam sie, tak ? Na nowo WOLNA DUPA! Czyz jest cos piekniejszego niz WOLNOSC ??? Dla mnie-nie - dobra, jeszcze zimne piwko
_________________
Posejdon
Wiek: 23 Dołączył: 08 Mar 2010 Posty: 19 Skąd: z nieeeba
Poziom: 3
HP: 0/44
1%
MP: 21/21
100%
EXP: 1/9
11%
Wysłany: Sro Mar 10, 2010 3:43 pm Heh:D
ja pisałem o sobie..że ja jestem za stary na takie numery jaki sam odwaliłem .. Wszystko w życiu musi mieć jakieś ręce i nogi;) Ja się nigdy nie rozwiodłem i nie rozwiodę, bo nie ożenię się i będę starym kawalerem;) Pytasz koleżanko czy jest coś wspanialszego niż wolność i zimne piwko- no jasne,że jest... Cała krata zimnego butelkowego piwa !!! lub kilka kufli zimnego guinnessa w starym irlandzkim drewnianym pubie na klifach;)
_________________ nie każdy chłop z widłami to Posejdon.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum